sobota, 29 września 2012

Z przemyśleń...

Witajcie moje skarbeczki.

Ostatnio nie odzywałam się przez kilka ładnych dni...

 Niestety nie miałam kiedy. Ale jak same wiecie w dzisiejszym zabieganym świecie po prostu czasami nie starcza czasu na wypicie dobrej kawy z koleżankami.
Właśnie ostatnio widziałam się z Z. Też tylko na chwilkę. Na tak zwanego papieroska. Pogadałyśmy chwilkę  ale mi to się marzy takie wypuszczenie się z dziewczynami na miasto albo gdzieś indziej i tak po prostu pobyć z nimi. W takim innym świecie. 


Ostatnio nawet mój A. się zmienił. Zaczął nawet z ochotą zajmować się domem. Chyba sam zauważył, że sama wszystkiemu nie zaradzę ani nie dam rady sama prowadzić domu i zajmować sie mała. W szczególności, że mała teraz zaczęła nawet na komody wchodzić, więc muszę mieć oczy dookoła głowy. Ale nie narzekam :) Sama chciałam mieć taki mały skarb:)


Troszkę widzę, że się rozpisałam więc żeby was nie zanudzić to będę kończyć:)


Niedługo wstawię zdjęcia szaliczka :) 


Pozdrawiam :*


Milutkiego dnia :)

4 komentarze:

  1. Witaj Bonitka:))
    Miło mi Cie goscic na moim blogu:)) to bardzo miłe gdy mężczyzna pomaga w prowadzeniu domu. My kobiety mamy naprawdę co robić i czasami nie wyrabiamy. W dodatku przy małym dziecku jest ciągle coś do zrobienia i oczy trzeba mieć dokoła głowy.
    Miłej soboty i niedzieli.Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam w gronie miłośników szydełkowania , pozdrawiam ciepło, Hania

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, witaj, dziękuję za komentarz i pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń
  4. pozdrawiam i czekam na szaliczek

    OdpowiedzUsuń